5 grudnia 2016 r. wszystkie klasy trzecie pojechały do warszawskiego Teatru "Syrena" na przedstawienie pt. „Dzieci z Bullerbyn”. Powieść Astrid Lindgren to jedna z najbardziej ukochanych książek dzieciństwa wielu pokoleń. Podobała się również i naszym trzecioklasistom, którzy chyba z zazdrością patrzyli na wesołe przygody sympatycznych mieszkańców Bullerbyn przedstawione na deskach warszawskiego teatru. Zapewne chcieliby w nich uczestniczyć i mieć takich kolegów jak Lisa, Lasse, Bosse, Britta, Anna i Olle. Dla starszych widzów wizyta w teatrze była cudownym powrotem do lat dzieciństwa i przeżyć związanych z zabawami z rówieśnikami. W spektaklu nie zabrakło melodyjnych piosenek, muzyki i tańca. Wszystkim - i dużym i małym - polecamy wizytę w Teatrze „Syrena” i obejrzenie przedstawienia o rezolutnych dzieciach z Hałasowa.
Po spektaklu zwiedziliśmy Kościół Świętego Krzyża monumentalną, barokową świątynię górującą dwiema wysokimi wieżami nad Krakowskim Przedmieściem, gdzie znajduje się serce Fryderyka Chopina. W kościele Świętego Krzyża działy się i dzieją wydarzenia doniosłe, a Bóg i Ojczyzna, hasło rozbrzmiewające w jego murach od wieków, zdaje się witać każdego wchodzącego. Następnym miejscem zwiedzania był plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza – symboliczna mogiła upamiętniająca bezimiennych żołnierzy poległych w obronie ojczyzny. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie płonie wieczny znicz i służbę pełni warta honorowa z Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, a w święta państwowe odbywa się jej uroczysta zmiana z udziałem najwyższych władz państwa.
Drugim punktem wycieczki była wizyta w Kolorado. Dzieci mogły wyszaleć się na zjeżdżalniach, ściankach wspinaczkowych, użyć odkurzacza zasysającego piłeczki. Mogły skakać do suchego basenu wypełnionego po brzegi piłeczkami. Absolutnym hitem okazały się działka, które dzięki sprzężonemu powietrzu wystrzeliwały kaskady kolorowych piłeczek. Niezwykłą frajdą okazała się ogromna konstrukcja składająca się z labiryntu rur, przejść, zjeżdżalni i basenów z piłeczkami. Wysoka zjeżdżalnia znajdowała się na samym szczycie konstrukcji i nie brakowało dzielnych i odważnych aby ją pokonać. W czasie dwu godzinnego pobytu spędzonego na aktywnych zabawach ruchowych każdy z nas spalił mnóstwo kalorii.
Pobyt bardzo szybko dobiegł końca i nadszedł czas pożegnania się z tym magicznym i bajkowym miejscem Pełni niezapomnianych wrażeń i emocji wsiedliśmy do autobusu. Podczas drogi powrotnej na każdej twarzy nie było widać zmęczenia a uśmiechy i przeżycia towarzyszyły dzieciom przez następne dni…







